Moda na zbieranie monet


Numizmatyka zawsze kojarzona była z prestiżem i wysokim statusem majątkowym. Jedynie najznamienitsi obywatele mogli pozwolić sobie na tak kosztowne hobby, za jakie uchodzi zbieranie dawnych pieniędzy. Okazuje się, że dzisiaj również nie słabnie zainteresowanie monetami. Nie koniecznie muszą być to monety dawne, o znacznej, materialnej bądź historycznej wartości. Powodzenie, jakim cieszą się okolicznościowe serie monet kolekcjonerskich, wypuszczanych przez Narodowy Bank Polski pokazuje, że wielu z nas chce być posiadaczami unikatowych pieniędzy.

Panującą modę postanowiła wykorzystać prywatna firma, czyli Skarbnica Narodowa. Jej pomysł na biznes polega na rozprowadzaniu replik słynnych monet i pamiątkowych medali. Dzięki tej ofercie już za kilkadziesiąt złotych można nabyć w sprzedaży wysyłkowej kopie znanych numizmatów. Oczywiście kopie te nie mają żadnej, większej wartości historycznej czy ekonomicznej i nie są przeznaczone dla numizmatyka, ale dla zwykłych ludzi, którzy chcą wiedzieć, jak wyglądają najsłynniejsze znaki pieniężne na świecie. Skarbnica Narodowa wypuściła miedzy innymi replikę słynnej dwudziestodolarówki amerykańskiej z 1933 roku, czy repliki najcenniejszych, polskich monet. Wydano również medale pamiątkowe, poświęcone papieżowi Janowi Pawłowi II czy trenerowi piłkarskiemu, Kazimierzowi Górskiemu.

Z punktu widzenia numizmatyki, wydawnictwa komercyjne nie mają żadnego znaczenia. Jednak dla znacznej części ludzi są jedyną okazją do zabawy w zbieranie cennych monet. Wiadomo, że niewielu z nich ma wystarczającą wiedzę i zaplecze finansowe, aby poświęcić się kolekcjonowaniu prawdziwych rarytasów. Pomimo to może się okazać, że zbieranie replik będzie pierwszym krokiem do poważniejszej pasji. Nie można wykluczyć, że obcowanie z kopiami będzie potrafiło rozbudzić apetyt na poznanie oryginałów. To przecież pierwszy krok do pasji, która wielu ludziom towarzyszy przez całe życie.